Uptime: 99.978%
Strony WWW:
Nowe strony WWW dzisiaj:
100 000 Użytkowników w SEOHOST. To dzięki Wam! Czytaj więcej W SEOHOST Użytkownik jest zawsze na pierwszym miejscu! Czytaj więcej Z SEOHOST korzysta już ponad 90 000 Użytkowników! Czytaj więcej Pełna transparencja: uptime naszej infrastruktury Czytaj więcej Wywiad z naszym CEO na bezprawnik.pl Czytaj więcej SEOHOST.pl zdobywa 2 miejsce w rankingu NASK. Czytaj więcej Uwaga: kolejna próba phishingu! Czytaj więcej Dlaczego warto migrować do SEOHOST? Czytaj więcej
Redakcja SEOHOST.pl
Redakcja SEOHOST.pl
28 Lipca 2025
6 minut

Czy Twoja strona WordPress jest bezpieczna? Główne zagrożeniadla WordPress

WordPress to niesamowite narzędzie. Potężne, elastyczne, darmowe i otwarte. Daje ogrom możliwości – od prostych blogów po skomplikowane systemy e-commerce. Ale jak każdy sukces, przyciąga uwagę nie tylko twórców, ale i atakujących. W samym tylko 2024 roku zgłoszono ponad 8 tysięcy nowych luk bezpieczeństwa związanych z WordPressem. Część to błędy w rdzeniu systemu, ale większość dotyczy wtyczek i motywów – a więc tego, co każdy z nas instaluje na własną rękę. Zagrożenia ewoluują. Zmienia się ich natura, skala, sposób działania. Dlatego warto poznać główne typy ataków WordPress.

Brute Force, Injection, XSS – czyli co atakuje najczęściej

Brute-force attack to klasyka. Boty z całego świata dzień i noc próbują zgadnąć Twój login i hasło. I nie, to nie zawsze są tylko „admin/admin123”. Czasem atak polega na milionach prób w krótkim czasie. Czasem – na inteligentnym dobieraniu haseł ze słowników, które uwzględniają imię właściciela strony, rok założenia firmy albo inne dane wyciągnięte z social mediów.

SQL Injection to z kolei ataki na bazę danych. Jeśli formularz na Twojej stronie (np. kontaktowy, rejestracyjny) nie został odpowiednio zabezpieczony, atakujący może wstrzyknąć zapytanie, które np. wyciągnie dane użytkowników albo przejmie uprawnienia administratora.

XSS (Cross-site Scripting) pozwala wstrzyknąć złośliwy kod JavaScript, który działa po stronie przeglądarki odwiedzającego. Efekty? Przekierowania na podejrzane strony, kradzież danych, błędy wyświetlania. Co gorsza – użytkownik nie musi niczego klikać, wystarczy, że wejdzie na stronę.

Nie chodzi o to, czy ktoś Cię zaatakuje, tylko kiedy. To nie są ręczne próby włamań, tylko masowe, zautomatyzowane działania – często rozproszone na tysiącach stron jednocześnie. Więc, problem nie dotyczy tylko Ciebie, i nie musi wcale Cię ominąć. Jeśli powiedzmy 100 tysięcy stron, korzysta z dziurawej wtyczki, 100 tysięcy stron, właśnie czeka, na to, aby zostać zaatakowanym. 

Motywy, wtyczki i zapomniane aktualizacje – główna brama do problemów

To, co czyni WordPress genialnym, jest też jego słabością: ogromna liczba dodatków od zewnętrznych twórców. Wtyczki i motywy rozszerzają możliwości strony, ale... często nie są aktualizowane. Lub są porzucane. Lub rozwijane przez osoby bez doświadczenia w cyberbezpieczeństwie.

Zanim zainstalujesz jakąkolwiek wtyczkę, sprawdź jej reputację – datę ostatniej aktualizacji, liczbę pobrań, opinie i kto ją rozwija.

Brzmi jak banał? Właśnie przez niezweryfikowane wtyczki dochodzi do zainfekowania setek tysięcy stron rocznie. Najczęściej malware trafia do plików typu functions.php, dodaje ukryte konta administratora, przekierowuje ruch albo instaluje tzw. backdoory, czyli ukryte „furtki” do strony – nawet jeśli potem wtyczka zostanie usunięta.

Nieaktualizowany WordPress, motyw z 2020 roku, 15 wtyczek z losowych źródeł i brak kopii zapasowej? Niestety, ale tak zbudowana jest duża część internetu, oparta o WordPress.

Jeśli chcesz lepiej zrozumieć, jak działa WordPress „od środka” i jak samodzielnie poradzić sobie z popularnymi problemami, sprawdź poniższe poradniki:

Dane, reputacja i pieniądze – co tracisz, gdy zaatakują WordPress

Cyberatak to nie są tylko chwilowe niedogodności. W zależności od celu ataku, możesz stracić:

  • dane użytkowników (wrażliwe, osobowe, finansowe),
  • dostęp do strony (atak typu ransomware lub przejęcie konta),
  • reputację marki (Google ostrzega użytkowników przed zainfekowaną stroną),
  • pozycję w wynikach wyszukiwania (spam, podejrzany content, przekierowania),
  • pieniądze – przez przestoje, koszty naprawy, utracone konwersje.

Do tego dochodzi phishing – coraz częściej stosowany na WordPressowych stronach. Atakujący mogą podmienić treści formularzy lub przyciski i podszyć się pod Twoją markę, wykradając dane klientów. Warto również zwrócić uwagę na problem smishingu, czyli ataków phishingowych realizowanych za pomocą SMS, które mogą uzupełniać ataki na stronę.

Gdy atakujący zyska dostęp do WordPressa, nie musisz od razu zauważyć problemu. Czasem przez tygodnie strona działa, tylko że nie dla Ciebie, a dla niego.

Czy WordPress to bezpieczny CMS?

Pewnie teraz myślisz sobie – no dobrze, skoro WordPress co chwilę pojawia się w raportach o zagrożeniach, skoro boty próbują się włamać 24/7, a każda trzecia wtyczka ma jakąś lukę – to czy WordPress w ogóle jest bezpieczny? Czy to dobry wybór na stronę firmową, blog, sklep? Odpowiedź brzmi: tak – ale to nie WordPress zdecyduje, czy będzie dobrze.

Zagrożenia są realne, ale WordPress jako system nie jest winny – winna jest jego popularność i użytkownicy. I to nie tylko nasza opinia.

WordPress to obecnie najczęściej używany CMS na świecie – zasila od 40% do nawet 60% stron w zależności od źródła. I to sprawia, że:

  • jest łakomym kąskiem dla cyberprzestępców, bo każda wykryta luka może zostać zautomatyzowana i użyta na milionach stron,

  • ale jednocześnie – jest systemem stale aktualizowanym i rozwijanym, z aktywną społecznością programistów, którzy reagują często szybciej niż właściciele stron.

Wszyscy obserwujemy WordPress, dlatego naturalnym jest, że wychwytujemy każdą skazę. Główna słabość systemu to nie kod, tylko człowiek. Często nie aktualizujemy, nie zabezpieczamy, nie czytamy komunikatów w kokpicie. Patrzymy, ale nie reagujemy. Zepsuło się, WordPress jest zły - dobrze, ale czemu zwlekałeś z aktualizacją? Większość infekcji, które widzimy, zaczęła się od nieaktualnej wtyczki lub prostego hasła typu ‘admin123’. A przecież WordPress oferuje już zintegrowaną funkcję sprawdzania bezpieczeństwa hasła – trzeba tylko z niej skorzystać.

Pamiętaj, że wielu ataków, takich jak spoofing, również opiera się na ludzkich błędach i niewiedzy.

Kolejna ważna rzecz, WordPress to elastyczny system, ale trzeba go traktować jak „plac budowy”, a nie „gotowy dom”. Nie wystarczy zainstalować i zapomnieć. Musisz:

  • regularnie aktualizować,
  • dbać o hosting (najlepiej z monitorowaniem i kopią zapasową),
  • ograniczyć liczbę wtyczek,
  • korzystać z narzędzi typu firewall, skaner i backup,
  • uczyć się, jak działa zaplecze strony.

A leniwe nawyki vs bezpieczeństwo. Ludzie zapamiętują bez problemu PIN do karty, numer rejestracyjny auta i daty urodzin dziesięciu osób z rodziny. Ale jak im powiesz: ustaw długie hasło i włącz 2FA, to słyszysz, że ‘to za trudne’ albo ‘niepotrzebne’. A potem płacą firmom za ratowanie strony po włamaniu. Dlatego powtórzmy: to nie WordPress jest niebezpieczny – to Twoje lenistwo jest największym zagrożeniem. Warto pamiętać, że wiele problemów wynika również z niedostatecznej ochrony przed spamem, który może być nośnikiem złośliwego oprogramowania.

WordPress to dobry wybór na CMS – dla małych firm, blogerów, e-commerce i dużych serwisów. A jeśli do tego dodamy niezawodny hosting NVMe z certyfikatem SSL dla domeny oraz dostępem do kopii zapasowych i systemu SpamAssassin - to najlepszy wybór pod Twoją przyszłą stronę WWW. Sprawdź ofertę - hosting NVMe w SEOHOST

Czytaj więcej o bezpieczeństwie:

Czy udało Ci się rozwiązać problem?
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytanie?