Uptime: 99.892%
Strony WWW:
Nowe strony WWW dzisiaj:
W SEOHOST Użytkownik jest zawsze na pierwszym miejscu! Czytaj więcej Z SEOHOST korzysta już ponad 90 000 Użytkowników! Czytaj więcej Jak Polacy marnują 164 miliony rocznie! Czytaj więcej Pierwszy taki film na YouTube od SEOHOST! Czytaj więcej Pełna transparencja: uptime naszej infrastruktury Czytaj więcej Wywiad z naszym CEO na bezprawnik.pl Czytaj więcej SEOHOST.pl zdobywa 2 miejsce w rankingu NASK. Czytaj więcej Uwaga: kolejna próba phishingu! Czytaj więcej Dlaczego warto migrować do SEOHOST? Czytaj więcej
Redakcja SEOHOST.pl
Redakcja SEOHOST.pl
02 Stycznia 2026
13 minut

Historia polskiego internetu, pierwszych stron WWW i hostingu. Jak to się zaczęło?

Dziś strona WWW powstaje w kilka minut. Klikasz „Kup hosting”, wybierasz domenę, instalujesz WordPress i po chwili masz gotową witrynę z certyfikatem SSL. Tylko że polski internet nie zaczął się od paneli administracyjnych, automatycznych instalatorów i „nielimitowanej przestrzeni”. Zaczął się od ludzi, którzy wiedzieli, co robią. Od uczelni. Od pojedynczych serwerów. I od modemu, który łączył się z siecią tak wolno, że w trakcie można było zrobić herbatę i jeszcze wrócić. A hosting? Hosting przez długi czas nie był „usługą”. Był… dodatkiem do internetu. Dostawałeś konto, do tego skrzynkę e-mail i kawałek miejsca na serwerze, gdzie wrzucałeś swoją pierwszą stronę. 

Zobacz, jak rozwijał się internet w Polsce, skąd wzięły się pierwsze strony WWW i kto udostępnił usługi hostingowe na szeroką skalę. 

Polska „wchodzi” do internetu

Żeby rozmawiać o usługach hostingowych, musimy trochę cofnąć się. Symbolicznie: sierpień 1991. Wtedy pojawiają się pierwsze stabilne kroki w kierunku pełnego połączenia Polski z globalnym internetem. Na początku to przede wszystkim poczta elektroniczna i środowisko akademickie – internet jako narzędzie pracy naukowej, a nie rozrywka czy biznes. To był internet dla wąskiej grupy osób. Ale bez tego etapu nie byłoby późniejszej komercjalizacji. na Wydziale Fizyki UW (Hoża 69, Warszawa) zestawiono pierwsze połączenie w protokole TCP/IP – symboliczny moment „podpięcia” Polski do internetu. Połączenie trwało minutę, a w tym czasie udało się wysłać… jednego maila.

Na tym etapie hosting to jeszcze nie usługa. To infrastruktura, sprzęt i konfiguracje robione ręcznie. W tym samym czasie (rok 1991) powstaje NASK (Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa). Początkowo łączy uczelnie, potem staje się głównym "hurtownikiem" internetu w Polsce.

Przełom następuje w roku 1993. W tym czasie internet w Polsce dojrzewa technologicznie. Pojawiają się pierwsze serwery (m.in. na Uniwersytecie Warszawskim) i strony WWW. Dziś brzmi banalnie, ale wtedy postawienie serwera to nie była „opcja w panelu” – to była wiedza, konfiguracje i sprzęt. Powstaje pierwsza polska strona WWW (Polska Strona Domowa) na serwerze Wydziału Fizyki UW

Co ważne, pojawiają się pierwsze komercyjne inicjatywy dostarczania internetu, m.in. przez firmę ATM S.A. (1993). To pierwszy komercyjny dostawca internetu w Polsce.

1993 - 1996 to czas, kiedy wszystko nabiera tempa.rośnie liczba instytucji podłączonych do świata, a obok środowiska akademickiego wyrastają pierwsze inicjatywy komercyjne, które uczą rynek, że „dostęp do internetu” może być usługą. W tle dzieje się równie ważna rewolucja użytkowa – coraz więcej osób dostaje własne konta e-mail, a wraz z dial-upem i numerami dostępowymi internet powoli trafia pod strzechy, budując fundament pod późniejszy boom portali, darmowych stron domowych i pierwszego, prawdziwie masowego hostingu. 

Maloka BBS. Stan Tymiński uruchamia system BBS w 1994, który pozwala zwykłym ludziom (posiadającym modem) na wymianę wiadomości i dostęp do namiastki sieci.

W 1995 startuje Wirtualna Polska (WP). Początkowo nie jako portal, ale jako katalog stron internetowych założony na Politechnice Gdańskiej. Hosting/poczta rozwijają się bardziej ok. 1997–1998

Internet pod strzechy i pierwszy hosting

Narodziny rynku masowego. Powstają giganci hostingu i słynny numer dostępowy.

  • 1996: TP SA uruchamia numer 0-202-122. Internet staje się dostępny dla każdego, kto ma telefon stacjonarny i modem. Płaci się za impulsy.

  • 1996: Powstaje firma AZ.pl w Szczecinie (jedna z najstarszych firm hostingowych/domenowych).

  • Grudzień 1996: Polbox uruchamia pierwszą darmową pocztę e-mail w Polsce.

  • Luty 1997: Polbox udostępnia darmowe miejsce na WWW (free.polbox.pl). Polacy masowo tworzą pierwsze prywatne strony.

  • 1997: Powstaje home.pl (początkowo jako homeNET w Szczecinie) oraz nazwa.pl (jako NetArt w Krakowie). Zaczyna się era profesjonalnego, płatnego hostingu dla firm.

  • 1997: Operatorzy kablowi (np. Aster City w Warszawie) zaczynają eksperymentować ze stałym łączem, oferując abonentom konta pocztowe i miejsce na serwerze.

Rok 1997 To rok, w którym tysiące ludzi zaczyna rozumieć, że stronę WWW może mieć każdy. Dostajesz kawałek miejsca na serwerze, wrzucasz pliki przez FTP i gotowe. Popularność zaczynają zdobywać polskie edytory HTML (jak słynny Pajączek, który ruszył w 1997/98). Ludzie dostali miejsce (Polbox) i narzędzie (edytor), więc bariera wejścia runęła. Strony WWW już nie tylko dla naukowców. 

Darmowe strony budują masę użytkowników i uczą publikowania, a płatny hosting zaczyna odpowiadać na potrzeby firm: stabilność, domeny, poczta w domenie.

Złota era portali i darmowego WWW

Wojna portali. Każdy chce dać Ci darmową stronę w zamian za reklamy. Tak. Zaczyna się wysyp reklam w Internecie. Uwierzcie nam jednak, że to co działo się w Polsce i tak nie było tak natrętne jak to, jak wyglądał w tym momencie Internet na świecie. Co się dzieje?

  • 1999: Onet uruchamia Republika WWW (republika.pl). To rewolucja – kreatory stron, szablony, ogromna społeczność. Najpopularniejsze miejsce na prywatne strony w Polsce.

  • 1999: Startuje o2.pl (go2.pl). Wprowadzają pocztę o ogromnej pojemności i komunikator Tlen, zdobywając serca młodzieży.

  • 1999/2000: Powstaje Interia.pl. Uruchamia serwis Miasto Interia (darmowe strony) i pocztę poczta.fm (współpraca z RMF FM).

  • 1999: TP SA wprowadza SDI (Stały Dostęp do Internetu). Umożliwia to stawianie własnych serwerów w domach  i budowanie pierwszych sieci osiedlowych.

  • Przełom 99/00: Popularność zdobywają serwisy typu Friko.pl (darmowy hosting FTP) oraz PRV.pl (darmowe aliasy skracające długie adresy).

Jeśli ktoś miał darmową stronę przed 2000, to bardzo często była ona na Polboxie, WP lub Republice.

Gadu-Gadu

Trudno w to uwierzyć, ale w 2000 roku startuje komunikator Gadu-Gadu. Nie oferuje hostingu, ale zmienia sposób komunikacji w Polsce. Na zawsze. Tym żyli ludzie, ale przede wszystkim młodzież, dla której był to rewolucyjny sposób komunikacji, chociaż nie ukrywajmy, że już w tym momencie dominowały telefony komórkowe i rozmowy przez SMS. 

Dla nastolatka w 2001 roku "internet" to było wrócić do domu, włączyć komputer. Poczekać, aż połączy się modem (lub sieć osiedlowa). Odpalić GG (żeby zobaczyć, kto jest "dostępny" ze słoneczkiem) i jaki ma ustawiony status.  GG było tak potężne, że przez lata nie potrzebowało przeglądarki. Ludzie przesyłali sobie linki przez komunikator. To była "sieć społecznościowa" zanim powstał Facebook.

Zanim nastała era jednego paska wyszukiwania, polski internet był uporządkowany w katalogach. Google oczywiście istniało dopiero pod koniec dekady i przez dłuższy czas nie było dla wszystkich „domyślne”. Jeśli nie dało się czegoś znaleźć tutaj, a chciało się czegoś więcej, korzystało się z serwisów typu AltaVista, Yahoo, Lucos czy później także MSN Search. 

  • Wirtualna Polska czy Onet: Zaczynały jako katalog. Jeśli Twojej strony tam nie było, to dla wielu osób po prostu nie istniałeś. 

Kiedy katalogi przestały wystarczać, polskie portale próbowały tworzyć własne "Google".

  • NetSprint (2000/2001): To był najpoważniejszy polski rywal Google. Przez wiele lat (do 2012 r.!) był silnikiem wyszukiwania na portalu Wirtualna Polska. Szczycił się tym, że lepiej rozumie polską odmianę słów (fleksję) niż Amerykanie.

Google aktywowało się w 1998 roku, ale polska wersja dopiero w 2002. W okolicach 2004–2005 roku ludzie zaczęli masowo porzucać katalogi na Onecie/WP na rzecz "tego czystego białego paska bez reklam". Dlaczego? Bo Google po prostu dawało lepsze wyniki. Polskie wyszukiwarki były zaśmiecone reklamami i stronami, które płaciły za pozycję. W końcu portale skapitulowały i same zaczęły używać silnika Google u siebie (Onet zrobił to w 2008 roku).

Ponadto Gmail nie istniał w latach 90. Wystartował dopiero 1 kwietnia 2004 (najpierw jako usługa „na zaproszenia”, z dużą jak na tamte czasy pojemnością 1GB). 

Stałe łącza, usługi hostingowe, portale społecznościowe

Po roku 2000 i ugruntowaniu się pozycji Google, Gmaila oraz GG, wchodzimy w fazę, którą można nazwać "Drugą Falą" lub Ewolucją Web 2.0. To moment, w którym hosting przestaje być celem samym w sobie (żeby mieć "wizytówkę"), a staje się narzędziem do tworzenia społeczności i treści.

Zanim Facebook przejął władzę, Polska żyła Naszą-Klasą (2006). To był pierwszy serwis w Polsce, który wyciągnął "zwykłych ludzi" (nie tylko młodzież od GG) do sieci. Rodzice i dziadkowie zakładali konta, żeby znaleźć znajomych ze szkoły. NK generowała taki ruch, że polskie łącza się zatykały. To pokazało, że polska infrastruktura musi gwałtownie przyspieszyć. Serwery NK (w pewnym momencie setki maszyn) stały się legendą wśród polskich administratorów.

Era Blogów (Onet Blog, Blox.pl). Około 2004–2008 roku "posiadanie strony WWW" ewoluowało w "prowadzenie bloga". Ludzie przestali chcieć grzebać w HTML-u. Chcieli pisać. Onet Blog i Blox.pl (Agora) zdominowały rynek. Hosting zszedł na drugi plan – dostawałeś gotową platformę. To był początek końca amatorskich stron na "Republice" czy "Mieście Interia".

Ekspansja Facebooka i YouTube (ok. 2008–2010 w Polsce) To był gwóźdź do trumny dla wielu polskich usług. YouTube sprawił, że hosting plików wideo na własnym serwerze stał się bezsensowny. Wcześniej ludzie próbowali wrzucać małe klipy na serwery FTP, co zjadało transfer. YouTube (kupiony przez Google) zdjął ten ciężar z barków internautów. Natomiast Facebook zaczął pożerać Naszą-Klasę i Gadu-Gadu. Ludzie przenieśli rozmowy z GG na Messengera, a zdjęcia z NK na "Fejsa".

Profesjonalizacja e-Commerce i Hostingu (Allegro + Sklepy).  Równolegle rozwijał się biznes. Allegro (powstało w 1999, ale boom to lata 2000+) stało się domyślnym miejscem handlu.  Firmy hostingowe (home.pl, nazwa.pl) zaczęły oferować "gotowe sklepy internetowe" (SaaS). Zamiast tylko miejsca na pliki, sprzedawali gotowe oprogramowanie (np. oparte na osCommerce, potem PrestaShop), bo tego potrzebował rynek.

Po 2005 następuje  profesjonalizacja i automatyzacja: hosting jako „usługa masowa” Na tym etapie rynek zaczyna wyglądać jak dziś:

  • domena + hosting + poczta jako produkt,

  • panele, automatyzacja, „kupujesz i działa”,

  • przenosiny z darmowych subdomen na własne domeny.

Wcześniej, jeśli chciałeś pokazać film z wakacji na swojej stronie, musiałeś go skompresować do rozmiaru znaczka pocztowego (320x240 px) i modlić się, żeby 100 osób go nie obejrzało naraz, bo dostawca blokował Ci stronę za przekroczenie limitu transferu. YouTube (a także fotosik.pl czy imageshack.us dla zdjęć) zdjął ten ciężar z hostingu. Serwer WWW stał się tylko "szkieletem" strony, a ciężkie media trzymano w chmurze gigantów. Boom na YouTube w Polsce przypada w okolicach 2007-2008 roku.

Hosting w chmurze i VPS 

Wszystko co wydarzyło się po 2010 roku, to tak naprawdę czasy współczesne.

  • Zwykły "shared hosting" (współdzielony) przestał wystarczać ambitniejszym projektom.
  • Pojawiły się tanie serwery VPS (Virtual Private Server) oraz chmura (AWS, Google Cloud, w Polsce np. Oktawave).
  • Administratorzy amatorzy musieli stać się DevOpsami.

Hosting profesjonalny dominuje w biznesie, rośnie automatyzacja, a internet przyspiesza.

Giganci zaczęli walczyć o klienta masowego. Pojawiły się promocje "domena za 0 zł" czy "hosting za grosze na pierwszy rok". To sprawiło, że własna domena .pl przestała być luksusem. Zamiast mojafirma.republika.pl, hydraulik z Radomia mógł mieć hydraulik-radom.pl za cenę kilku złotych Panele hostingowe (jak cPanel czy DirectAdmin) wzbogaciły się o "kliknij i zainstaluj". Użytkownik nie musiał już umieć konfigurować bazy danych MySQL ręcznie. Jednym kliknięciem instalował WordPressa, Joomlę czy forum phpBB. To otworzyło hosting dla ludzi nietechnicznych.

Około 2005-2010 roku WordPress (początkowo tylko do blogów) ewoluował w potężny system CMS. Ludzie przestali "budować strony", a zaczęli "stawiać WordPressy". Hosting musiał się do tego dostosować – serwery musiały być zoptymalizowane pod PHP i MySQL, a nie tylko pod statyczne pliki HTML. To był koniec epoki "Pajączka" i ręcznego pisania HTML.

SEOHOST to „druga fala” polskiego hostingu – firma, któraweszły na rynek już po tym, jak wszystko wydawało się podzielone między największych graczy, i udowodniła, że wciąż da się rosnąć. Za naszą marką stoi Szymon Perski, który zbudował firmę od zera, krok po kroku, na jakości produktu i bliskim kontakcie z użytkownikami. Szymon Perski udowodnił, że na zabetonowanym przez gigantów rynku (home.pl, nazwa.pl) wciąż jest miejsce dla kogoś, kto stawia na jakość i uczciwe podejście do klienta, a nie tylko na wielkie budżety reklamowe.

W latach 2005-2010 hostingi pękały w szwach od forów dyskusyjnych (phpBB, IP.Board). Każde osiedle, każda marka samochodu, każdy gatunek muzyczny miał swoje forum.

Po 2010 roku Facebook zaczął zasysać ten ruch. Fora zaczęły pustoszeć. Dla firm hostingowych oznaczało to zmianę klienta: mniej hobbystów prowadzących fora, więcej małych firm i sklepów internetowych.

Współczesny Internet i usługi hostingowe

Po 2010 roku internet w Polsce przechodzi od etapu "posiadania strony" do etapu "bycia obecnym wszędzie". To ewolucja, w której hosting staje się niewidzialnym fundamentem, a na pierwszy plan wysuwają się platformy i ekosystemy.

Allegro, które startowało jako serwis aukcyjny w 1999 r., po 2010 r. stało się absolutnym hegemonem polskiego e-commerce. Dawniej firma mówiła: "Muszę postawić sklep internetowy na serwerze". Później mała firma mówi: "Muszę wystawić towar na Allegro". Oczywiście, jeśli przyjrzymy się dziś temu trendowi, wiele firm stara się przekierować ruch z marketplace (ogromne prowizje i koszty) na własne platfomry ecommerce. Hosting wciąż jest potrzebny (dla prestiżu i niezależności), ale sprzedaż jest nada tam, gdzie są klienci

Dla startupów i dużych graczy "zwykły hosting" to za mało. Korzystają z chmury (Google Cloud, AWS, Chmura Krajowa), która pozwala skalować zasoby w nieskończoność. Polski rynek chmurowy jest napędzany przez partnerstwa z globalnymi gigantami (np. Google, Amazon).

Co ważne i o czym warto pamiętać. Po 2015 r. nastąpił przełom – smartfon stał się głównym urządzeniem do łączenia z siecią (w 2025 r. to aż 76% czasu online!). To wymusiło zmianę w hostingu: strony muszą być lekkie i szybkie (RWD). Jeśli strona nie ładuje się w 2 sekundy na telefonie, klient ucieka.

Media społecznościowe (Instagram, TikTok) stały się nowymi "stronami domowymi". Fryzjer nie potrzebuje już tylko domeny – wystarczy mu profil na Instagramie i wizytówka w Google Maps.

Era "Omnichannel" – Bądź tam, gdzie klient. Stare hasło "Nie ma Cię w Google, to nie istniejesz" ewoluowało. Dziś brzmi: "Bądź tam, gdzie są Twoi klienci". Jeśli sprzedajesz ubrania – musisz być na Instagramie i TikToku. Jeśli szukasz pracowników – musisz być na LinkedIn i Pracuj.pl.Hosting zszedł do roli bezpiecznej bazy: własna strona to Twoja "twierdza" (niezależna od humorów Facebooka), ale "wojna o klienta" toczy się na platformach zewnętrznych.

Rola firm hostingowych zmieniła się z "dostawcy miejsca" na "partnera technologicznego". Zapewniają bezpieczeństwo (RODO, kopie zapasowe, SSL), szybkość (dyski NVMe, CDN) i ciągłość działania biznesu, podczas gdy sam marketing i sprzedaż rozlały się po dziesiątkach zewnętrznych platform. Internet stał się tak gęsty i wszechobecny, że "wejście do sieci" nie jest już wydarzeniem – jest stanem domyślnym.

Czy to już koniec historii? Absolutnie nie. Jesteśmy u progu kolejnej zmiany – Internetu AI, gdzie to algorytmy będą szukać i kupować za nas, a rola tradycyjnej strony WWW może zmienić się jeszcze bardziej drastycznie. Czy to jednak oznacza, koniec SEO, koniec stron WWW, płatnych reklam. Nie. Dlatego, że wciąż, aby AI mogło pomagać nam w życiu, musi być karmione informacjami. Zmienia się tylko sposób, w jaki te dane zostaną przekazane użytkownikowi końcowemu. Do tego usługi hostingowe, stają się maszynami napędzającymi modele AI, a także agentów AI, osobistego pomocnika, którego nawet Ty możesz uruchomić na hostingu współdzielonym. 

Niezawodny hosting SEOHOST

SEOHOST wyrósł z bardzo konkretnej potrzeby polskiego internetu: w latach, gdy agencje SEO masowo budowały zaplecza, liczyły się stabilne serwery, wiele adresów IP i możliwość szybkiego stawiania kolejnych stron. Właśnie od tego nasza firma zaczynała – jako hosting  pod zaplecze SEO – a potem naturalnie przekształciła się w usługę premium dla znacznie szerszego grona: właścicieli małych firm, e-commerce, blogów i projektów, które po prostu mają działać szybko. 

  • W tej historii jesteśmy przykładem, jak nisza (SEO) potrafi napędzić rozwój technologii, która później staje się standardem dla całego rynku.

Rola SEOHOST w kształtowaniu rynku hostingu to także podniesienie poprzeczki technologicznej w usłudze: szybkość, przewidywalność i realna pomoc supportu. Nasza firma konsekwentnie stawia na nowoczesny stos technologiczny (m.in. NVMe, LiteSpeed Enterprise z LSCache pod WordPressa, lekki panel DirectAdmin) oraz utrzymanie serwerów w Polsce w centrach danych klasy TIER III – co przekłada się na niski ping i prostszą zgodność z RODO.

W 2023 SEOHOST zostało wyróżnione przez NASK jako Lider Wzrostu i zajęliśmy 1. miejsce pod względem liczby odnowień domen w swojej kategorii, obsługując ponad 70 000 klientów – czyli dowód, że jakość da się policzyć nie tylko reklamą, ale tym, ilu ludzi zostaje na lata.

Poznaj usługi SEOHOST

Czy udało Ci się rozwiązać problem?
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytanie?